Wiele firm działając przez lata na rynku nie widzi powodu, by dokonywać rejestracji znaku towarowego. Najprościej mówiąc – myślą, że ich firma nie potrzebuje żadnej ochrony. Często koszt rejestracji wydaje się na tyle duży, że firmy z góry zakładają, że jest to nieopłacalne. Najczęściej można spotkać się z przekonaniem, że na takie działania mogą tylko pozwolić sobie duże firmy, dysponujące pozwalającym na takie „zachcianki” budżetem. Przecież nikt nie zainteresuje się malutką marką czy też malutkim sklepem, który działa wyłącznie lokalnie, nikt nie będzie chciał jej zagrozić czy ją kopiować. Często także właściciele twierdzą, że „do tej pory radziliśmy sobie bez znaku doskonale, a więc nie jest on nam potrzebny”.

Takie myślenie jest błędne, a dodatkowo może przysporzyć wielu kłopotów i problemów. I nie mówimy tego tylko dlatego, że zarabiamy na rejestracji znaków.

Dlaczego takie podejście jest złe?

Może zacznijmy od samych opłat. Faktycznie opłaty urzędowe, przy składaniu wniosku o udzielenie ochrony na znak towarowy na terenie Polski w jednej klasie to koszt 890 zł. Natomiast należy mieć na uwadze, że opłata ta daje ochronę aż na okres 10 lat.

Zastosujmy prostą matematykę i podzielmy teraz kwotę 890/10, (10 – liczba lat ochrony znaku). Wynik to 89 zł. Oznacza to, że rocznie ochrona na nasz znak kosztuje nas…89 zł – co oznacza, że miesięcznie to około 7,50 zł. Teraz kwota nie wydaje się duża, prawda?

Przejdźmy do tego, co w ramach naszych 7,50 zł miesięcznie mamy w zamian.

Warto zaznaczyć, że niezależnie od tego czy jesteśmy małą czy dużą firmą, nie rejestrując naszego znaku towarowego, sporo ryzykujemy. Po pierwsze, możemy – całkowicie nieświadomie – korzystać, a tym samym naruszać znak towarowym zarejestrowany na rzecz osoby trzeciej. A co gorsza, firma, której znak towarowy jest przez nas naruszony, może działać nawet na terenie innego Państwa Unii Europejskiej, wiec mogliśmy nigdy o nim nie słyszeć. Jak to możliwe? Otóż znak towarowy można zarejestrować na terenie Polski, Unii Europejskiej lub na „świat” a więc poszczególnych państwach na świecie. Jeżeli firma X mająca siedzibę we Francji posiada zarejestrowany znak towarowy na Unię Europejską, to może zakazać nam stosowania takiego samego, a nawet PODOBNEGO oznaczenia względem towarów i usług zarejestrowanych na jej rzecz.  W praktyce oznacza to, że musimy szybko zmienić nazwę naszej marki. Oczywiście to nie jest jedyne prawo, z jakiego skorzystać może podmiot posiadający ochronę na znak towarowy.

Zgodnie z art. 296 ustawy prawo własności przemysłowej (Dz.U.2017.776 t.j. z dnia 2017.04.13 pwp), osoba, której prawo ochronne na znak towarowy zostało naruszone, lub osoba, której ustawa na to zezwala, może żądać od osoby, która naruszyła to prawo, zaniechania naruszania, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a w razie zawinionego naruszenia również naprawienia wyrządzonej szkody:

1) na zasadach ogólnych albo

2) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej opłacie licencyjnej albo innego stosownego wynagrodzenia, które w chwili ich dochodzenia byłyby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie ze znaku towarowego.

Jak widać, osoba posiadająca zarejestrowany znak towarowy ma pełny wachlarz możliwości, z których może skorzystać w walce z podmiotami stosującymi identyczne lub podobne oznaczenie. Idąc tym tropem, czy nie warto zostać taką osobą?

Wiemy już, co grozi za korzystanie z cudzego oznaczenia. Zastanówmy się teraz, co zyskujemy po dokonaniu rejestracji… otóż analogicznie do powyższego, możemy walczyć z konkurencją, która oznacza takim samym lub podobnym oznaczeniem swoje towary i usługi. Ponadto, mamy pewność, że jakikolwiek przedsiębiorca, który prowadzi swoją działalność pod identyczną lub podobną nazwą, nie zagrozi naszej marce i nie uniemożliwi nam stosowania naszego logo lub nazwy naszej marki – nad której renomą i rozpoznawalnością pracowaliśmy przez długi czas.

Nie tylko możemy spokojnie rozwijać swoją markę, ale także zarabiać na niej! Pamiętajmy, że po dokonaniu rejestracji znaku towarowego możemy udzielać odpłatnej licencji lub dokonać optymalizacji podatkowej. Po uzyskaniu ochrony nie ma żadnej wątpliwości, kto jest jej prawnym właścicielem. Dodatkowo możemy stosować ® przy naszym znaku towarowym. Pamiętajmy, że stosowanie literki R w kółku bez zarejestrowania znaku towarowego jest czynem karalnym!

Często zdarza się, że kilka firm działa pod identyczną lub podobną nazwą, oferując identyczne towary lub usługi, a żadna z nich nie rejestruje znaku. Póki nie konkurują one ze sobą na tyle, by wprowadzać w błąd konsumentów, działania te mogą wydawać się bezpieczne, ale co w sytuacji, gdy któraś z firm postanowi uzyskać ochronę w urzędzie patentowym?

Narażamy się na przymusowy re-naming.

Ciekawym przykładem może być dość powszechna nazwa KAMELEON wśród marek zajmujących się sprzedażą odzieży. W bazie znaków towarowych nie ma zarejestrowanego znaku względem takich towarów – mimo jego popularności. Strach pomyśleć, co stanie się, gdy ktoś postanowi sobie taki znak zarejestrować i pozwać każdą markę pod tą nazwą!

Nadto jedynym podmiotem, który do 2013 roku korzystał z ochrony na oznaczenie Kameleon był…SKARB PAŃSTWA!

Znak posiadał ochronę od 1993 roku na warstwę słowno – graficzną w trzech klasach: 9,20 oraz 25, która swoim zakresem obejmowała ubrania, obuwie i bieliznę (numer rejestracyjny R.098225).

Musimy mieć na uwadze, że znak towarowy można zarejestrować w różnych formach. Jeżeli chcemy zastrzec znak słowny to należy pamiętać, że musi być on wystarczająco abstrakcyjny. Nie możemy zarejestrować znaku słownego BUCIK dla marki zajmującej się sprzedażą obuwia. W takiej sytuacji możemy skorzystać z możliwości rejestracji takiego znaku jako grafiki, o ile posiadamy logo. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest zmiana nazwy, na taką która nie jest opisowa. Dzięki temu nie tylko zmniejszamy ryzyko naruszenia już istniejącej marki – bo przecież czym bardziej fantazyjna nazwa tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś  już ją stosuje, a dodatkowo dzięki temu w sytuacji, gdy podejmiemy decyzję o rejestracji znaku towarowego możemy spokojnie rozpocząć procedurę bez obawy, ze nasz znak jest zbyt opisowy.

7,5 PLN miesięcznie nie brzmi strasznie. Jeśli jesteś gotowy przeznaczyć tyle na swój spokój i pewność przez 10 kolejnych lat, a także wierzysz w swoją markę i chcesz ją zabezpieczyć – odezwij się do nas. Porozmawiajmy! 🙂

 

 

 

 

 

 

Brand Legal

Brand Legal

Rejestracja znaków towarowych na Polskę i Europę. Kompleksowa ochrona marki.

Leave a Reply